logo
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zombieland
Autor Wiadomość
*Spirit of Fire 
Administrator
Parasite Eve Fan


Wiek: 21
Posty: 230
Skąd: Ślemień (k. Żywca)
Wysłany: 2009-12-06, 23:57   Zombieland



Ściągłem, obejrzałem i jednym słowem REWELACJA! Naprawdę dobry film o zombi czerpiący inspirację z największych hitów jednak wnoszący wiele świeżości. Już po pięciu minutach brechtałem na całego, wprowadzenie z kodeksem co robić w przypadku ataku zombie dosłownie mnie rozwaliło, szczególnie punkt o zapinaniu pasów był świetny. Od razu film skojarzyłem z bardzo podobną komedią, którą kiedyś oglądałem http://wysyp.zywych.trupow.filmweb.pl/ jeśli komuś spodobał się Zombieland, to ten tytuł tym bardziej mu się spodoba. Naprawdę świetny dobór aktorów, właściwie to cały film ma tylko kilka postaci, które nie są zombiakami i możemy się skupić na ich poczynaniach. Columbus - główny bohater to nastolatek, który przed apokalipsą trzymał się raczej z dala od ludzi, teraz robi praktycznie to samo - jak wspomina. Widać coś w tym jest bo udało mu się przeżyć tak długo. Tallahassee moja ulubiona postać kreowana na prawdziwego macho xD Zawsze pierwszy w kolejce do gry w zombiebaseballa i w wiecznej pogoni za swoimi ulubionymi słodyczami. Wichita i Little Rock siostry oszustki, które kilka razy (jak to ujął Tallahassee) wydymały naszych bohaterów kradnąc im furę i broń, potrafiły sobie poradzić przed apokalipsą jak i po apokalipsie, niesamowity duet. Podsumowując - jeden z lepszych filmów jakie ostatnio oglądałem i polecam każdemu.
_________________________________________________
I heard
A nostalgic song
somewhere far away...
 
 
 
*Ryan 


Wiek: 20
Posty: 90
Skąd: Rzeszów|Sokołów Młp.
Wysłany: 2009-12-07, 09:18   

Spirit napisał/a:
jednym słowem REWELACJA!
Teh, wiesz co? Ściągnąłem, bo zobaczyłem, że tak się tym filmem jarasz, zobaczyłem, bo na filmweb film został oceniony powyżej 8,00 (co jest ewenementem), ale.. jednym słowem.. tak w skrócie mocno się zawiodłem :P.

Spodziewałem się komedii z czarnym humorem, a tutaj "click n' slash" i hordy zombie. Z początku wyglądało to nawet fajnie, ale ile można minut patrzeć na to wszystko. Ogólnie, na filmie zasnąłem coś około trzech razów, co oznacza, że ostatecznie nie przykuł mojej uwagi..

Jedyny plus, to całkiem ładna, główna bohaterka, ale nawet ona tego filmu nie uratowała, a dzięki temu, od tej pory, przestaję sprawdzać komentarze na filmweb. Orphan czy Filth - filmy, które bardzo mocno mi się spodobały, miały o wiele niższe notowania, a tutaj film, który pretenduje do bycia jednym z lepszych, dla mnie jest niczym specjalnym, niż trochę bezmózgą mordownią z happy endem. A żeby chociaż zamiast tego happy endu, jeden z bohaterów zamienił się w zombie - to byłby chociaż jakiś dobry finał tej historii :).
_________________________________________________

 
 
 
Devius 
Forsaken


Wiek: 17
Posty: 185
Skąd: Świecie
Wysłany: 2009-12-09, 08:13   

Powiem szczerze, że z początku film mi się nie podobał - główny bohater - taka pizdeczka, popychadło. Potem jednak film się rozkręca, kiedy poznajemy drugiegą postać.
Dwie siostry - starsza, niach, niach, miodzio. Fajne miały sposoby na robienie ludzi w konia. Środek filmu - zabicie Billa Murraya, geniusz :D
Ryan napisał/a:
A żeby chociaż zamiast tego happy endu, jeden z bohaterów zamienił się w zombie - to byłby chociaż jakiś dobry finał tej historii :).

Tak...to chociaż mogło się pojawić.Z początku myślałem, że będzie to nasz cowboy, który wziął na siebie masę zombiaków.
Ryan napisał/a:
Spodziewałem się komedii z czarnym humorem, a tutaj "click n' slash" i hordy zombie.

Takie to tylko lecą ostatnio w telewizji.
_________________________________________________
Pisząc przynajmniej raz dziennie posta sprawiasz, że Kalamir siedzi cicho!
 
 
*Kalamir 
Administrator


Wiek: 22
Posty: 164
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-01, 12:53   

ha ha xD Każdy kto czytał książkę "zombie survival" musi dostrzec podobieństwo filmu do książki. Szczególnie gdy do akcji wchodzą "zasady" xD. Długo nie mogłem się do filmu zabrać, ale ostatecznie przekonały mnie występy Woodyego Harlesona (świetny aktor) i Boba Murraya (epizodycznie). No i film okazał się luźnym materiałem na piwo i godzinkę zabawy.

Nie ma co oceniać go zbyt krytycznie. Jest przeciętnie dobry a to już można oglądać.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group Design by Boska Screw i mniej boscy Ryan and Spirit of Fire. Coded by Spirit of Fire. Mapa Forum