Dzisiaj byłam na tzw. Święcie Trzech Braci - takie trwające trzy dni obchody w moim mieście ;] Jakieś tam atrakcje, żarcie, występy, no i zawsze przyjedzie ktoś sławny. Dzisiaj najpierw była Ewa Farna. Dziewczyna jest z tych stron, prawie każdy tutaj zna przynajmniej kilka jej piosenek, no i czułam się trochę nieswojo, gdy wszyscy śpiewali, a ja nic. Nie słucham raczej takiej muzyki, więc powiem tylko, że dziewczyna generalnie ma fajny głos i umie śpiewać ;] Potem ktoś tam jeszcze miał grać (niby miał to być Feel, ale odwołano), tylko deszcz się rozpadał i wszyscy byli cali mokrzy (jakiś koleś stanął sobie potem na środku ulicy, ściągnął koszulkę i zaczął ją wykręcać xD). Mokre włosy - luz, spodnie i bluzka - przeżyję, ale adidasów już nie przeżyłam. To jest okropne uczucie, gdy czuję, że mi po prostu stopy w tych butach pływają (w sumie szkoda, że nie ubrałam klapek). Wróciłam do domu, a koleżanki pewnie dopiero tam się porządnie rozkręcają. Cóż, może i ominęła mnie dobra zabawa, ale moment, w którym wróciłam do domu i ubrałam suche ubrania mogę nazwać najszczęśliwszym w dzisiejszym dniu :D
No to jedziemy z wydarzeniami z ostatnich dni.
Czwartek- bal gimnazjalny. Impreza trwała do północy, wybawiłam się po prostu maxxxymalnie ;] Oj, bolały nogi, bolały xD
Piątek- koncert Dżemu. Ach, tu też zabawa na całego. Nie sposób było nie wyć razem z zespołem ;D Wrażenia super, zwłaszcza, że grupa zagrała kawałki z płyty, którą niedługo wydadzą. Trzeba będzie polować w Empiku.
Sobota i niedziela- nadal dni miasta i ogólne szwendanie się z kumpelami po różnych stoiskach. W międzyczasie bierzmowanie.
Poniedziałek- dzień leniwy. Ot i tyle xD
Wtorek- wypad do Empiku. W moim wypadku była to wyprawa to innego miasta, bo w moim niestety takowego sklepu nie ma. Warto było, bo nabyłam płytkę AC/DC (soundtrack z Iron Man 2), której właśnie słucham. Wyśmienita.
Środa czyli dziś- wyprawa nad jezioro, opalanie się (w wyniku czego jestem zjarana na twarzy ;/), gra w piłkę plażową i inne ciekawe rzeczy. Oprócz tego dowiedziałam się, że dostałam się do klasy biol-chem. Swoją drogą będziemy mieli aż 2 oddziały biol-chem w szkole.
To tyle na temat tych jakże fascynujących dni z mojego życia xDD
Swoją drogą będziemy mieli aż 2 oddziały biol-chem w szkole.
U mnie w szkole jest to samo :> Biol-chem zawsze jest najbardziej oblegany.
Ja się też dostałam tam, gdzie chciałam. I oczywiście od razu ogarnęłam całą klasę na naszej-klasie (a widzicie? bardzo przydatny wynalazek :D) i trochę się przestraszyłam sweetaśnych fotuń niektórych dziewczyn, ale jakoś tam będzie ;]
U nas w mieście to pierwszy taki rok, że aż tylu jest chętnych na biol-chem. W poprzednich latach kandydatów było duuużo mniej.
Też zdążyłam już oblukać część klasy na nk ale w sumie to nikim aż tak bardzo się nie przeraziłam. Mam nadzieję, że będę miała fajną klasę, pomimo tego, że mamy tylko trzech chłopaków w klasie ;/
Ostatnio miałam dni miasta ;D
To się dopiero działo! oprócz przejażdżki na tym: link, był dom strachów, mały roll coster, karuzela, krzywy dom, i strzelnica z ogroomnymi miskami <trofeum lezy sobie na łóżku ^^> i oczywiście masa koncertów ;D :
- PIN - Nie znałam ich na początku ale od razu ich pokochałam ;D <dalej nucę ich piosenki "Przez konstelacje gwiazd..."> Koncert był świetny! Oprócz swoich kawałków zaśpiewali "O sole mio!" i wiele takich innych świetnych kawałków ;x
- Kasia Kowalska - Koncert był straszny... albo to była wina nagłośnienia albo tak fałszowała że... nawet nie umiałam się dopchać do sceny.
- Ewa Farna - Tak ta wielka gwiazda zaszczyciła moje małe miasto swoją obecnością <ale niestety musiałam się zmyć po połowie koncertu bo uciekłby mi ostatni autobus>, koncert nie był tak udany. Może mi po prostu nie przypadł do gustu ;P,
- 2+1 - Więc choć pomaluj mój świat! jedyna piosenka przy której dobrze się bawiłam^^. Głównie śpiewali piosenki których nie promowali w Polsce tylko za granicą. Więc tylko po mojej ulubionej piosence poszłam usiąść do parku.
- jeszcze był jakiś afrykański zespół którego nazwy nie pamiętam i jakieś tam inne <Sztywny Pal Azji> czy jakoś tak :P
W trakcie chodzenia po mieście można było przejść się na stoiska z jedzeniem ;D <Hot Dogi były najlepsze ;D>
No i to chyba wszystko co mam do powiedzenia x3 Było świetnie ;*
_________________________________________________ "Cholera, chyba będę musiała założyć kartotekę, by spamiętać wszystkich, którzy zasłużyli na kopa..." :D
Wiek: 14 Posty: 431 Skąd: Kula Ziemska we Wszechświecie
Wysłany: 2010-07-12, 12:47
Ha! Ja też byłam na Sztywnym Palu Azji! W piątek;]
A u mnie był od czwartku(ale mał scena i nie byłam) do wczoraj czy tam dzisiaj (zależy jak patrzeć;]) Seven Festival. Jestem na tyle inteligentna, że wzięłam udział w akcji tanie karnety^^
W piątek było zaje.... Najbardziej podobało mi się na Sztywnym Palu Azji, Lipali, ale tak zajebiście to było na Hunterze;] Cłopaki mnie zaskoczyli nie ma co, zagrali parę utworów na akustykach(Kto nie siedzi, ten sprzedaje!), zaprosili chór Kantata i dali czadu^^ (W Osiem zmienili tekst piosenki na Stary Roman podobno śpi. Podobno nie trzeba się bać, Mówią w Węgorzewie, żeby go nie wkurwić, jak się wkurwi to nas...). I mam zdjęcie z Drakiem, a jak drugi raz wylazł ze sceny to mnie dotknął! Kwiiik!
Drugi dzień też był fajny. The On Fires mnie zaskoczyli, nieźli byli. I mam zdjęcie z Maxine i autograf jej i Marty'ego ;D I zagrali piosenkę jakąś polską^^ Śmiesznie brzmiało śpiewane przez Australijczyków. Szkoda, że nie grali później, mieliby więcej widowni. Podobało mi się jeszcze na Closterkellerze (Ale Anja po Hurcie pojechała xD). Za to Coma.... Blee, zmarnowany budżet. Ten Roguc cały mi Kupichę przypomina... Wszyscy tacy napalenie byli na Comę, ale mi się nie podobało. A potem gwiazda wieczoru - Lacrimosa. Hmm... To było... dziwne, ale fajne. Tylko gdyby nie ten niemiecki...
Dzień trzeci - zespół z Rosji który był niezły^^ Tez zaśpiewali po Polsku - Jedzie pociąg z daleka xD Kolaboranci byli średni, Heart&Soul nawet, nawet, a The Legendary Pink Dots zdecydowanie nie na ten festiwal. Oni są z Holandii, a akurat na ich koncercie mecz pokazali i powiedzieli że wygrała Hiszpania xD
Potem Vader. Zaczęło się wreszcie coś dziać, ale szkoda, że tak krótko. I nareszcie - Sepultura! Rozstawiali się długo, ale warto było czekać. Byli zajebiści! Razem z Hunterem są na mojej liście najlepszych koncertów^^
Festiwal uważam za bardzo udany^^
_________________________________________________ Nyan nyan nyan nyan ni hao nyan! Gorgeous, delicious, deculture~! <dzięki Tatsuś za pokazanie mi tego muskoryja;* Fajnie się to śpiewa Gość loffam Cię :D
Ja byłam ostatnio trochę...no powiedzmy ,że mnie nie było ;d
Ogólnie wakacje idą nawet dobrze, na tydzień byłam we Włoszech. Ciepełko,blisko morza, wypady na miasto wieczorami....tylko towarzystwo trochę nie w moim typie.
Teraz będę leniuchować, ale w czwartek wyjeżdżam na z siostrą Boogie Brain do Szczecina. I znowu zobaczę syna mojej kuzynki, który jest przesłodki xD (ma 1,5 roku)
I tyle ;>
_________________________________________________ "It's kind of fun to do the impossible."
-Walt Disney
U mnie wakacje idą pełną parą. Cały sierpień mnie nie ma. Najpierw jadę na coroczny kurs po rodzinie ;D(odwiedzam całą rodzinę od strony taty jaką mam w Polsce). Najpierw jadę do Sompolna ;D (Konin, Gniezno te tereny). Następnie Sadki (to pobliże Bydgoszczy i Nakła). Później Małe Swornegacie <Mocarna nazwa :D> (okolice Chojnic i Koszalina). Dalej mam Stargard Szczeciński (Pobliże Szczecina ;D) i Zieloną Górę. Wyjeżdżam 1 lub 2 (nie wiadomo kiedy dziadkowi samochód oddadzą z warsztatu) a wracam ok. 10 (Zobaczymy gdzie nas przetrzymają xD).
Następny mój wyjazd to kolonia do Świnoujścia :D Wyjazd 16 powrót 30. A później do szkoły... (niestety)
Jak ktoś mieszka w pobliżu moich miejsc "przystanków" to chętnie się spotkam <żarcik ;P>
_________________________________________________ "Cholera, chyba będę musiała założyć kartotekę, by spamiętać wszystkich, którzy zasłużyli na kopa..." :D
Ych, sierpień trwa, w te wakacje nie zrobiłem nic, na czym bym skorzystał. Co chwile jakieś imprezy - uroki wakacji, połowy ludzi nie ma, nudy. Co prawda, dzisiaj jadę na wieczór kawalerski do kumpla, no i na tym się skończy. Jak widać, w moim mieście za dużo się nie dzieje, jeśli chodzi o wakacje :D
_________________________________________________ Pisząc przynajmniej raz dziennie posta sprawiasz, że Kalamir siedzi cicho!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum